Informacje 661 80 80 85 PON - PT: 10:00-16:00
WYSZUKIWARKA PRODUKTÓW
wyszukiwanie zaawansowane
Koszyk Ilość: 0, Wartość: 0,00 zł Przejdź do koszyka
1 » 2 » Cher Ami: Najbardziej waleczny gołąb na świecie odznaczony orderem3

Cher Ami: Najbardziej waleczny gołąb na świecie odznaczony orderem

Data dodania: 11-03-2018 Wyświetleń: 1033

„Cher Ami” to francuski zwrot oznaczający „Drogi Przyjaciel”. Tak właśnie nazywał się gołąb pocztowy, który podczas I wojny światowej podbił serca żołnierzy i całego świata. Przeleciał aż 12 ważnych misji pod obstrzałem wroga. Najważniejsza jest ta z 4 października 1918 roku, którą zasłużył na odznaczenie Francuskim Krzyżem Wojennym „Croix de Guerre” i miano legendy.



alt
Hulton Archive / Getty Images
 
Gołąb Cher Ami został wyhodowany w Wielkiej Brytanii i dołączył do grupy 600 gołębi wykorzystywanych w trakcie wojny na terenie Francji przez armię Stanów Zjednoczonych. Pierwotnie uważano, że jest to samiec Black Check, ale po śmierci ptaka zrewidowano ten podgląd i wiadomo, że była to samiczka – niestety płeć ptaka nadal jest błędnie oznaczana w niektórych źródłach historycznych i edukacyjnych. Niezależnie jednak od tego, jego historia i waleczność jest na tyle niezwykła, że każdy, kto choć raz spotkał się z historią Cher Ami, zupełnie inaczej patrzy na gołębie.

alt

Cher Ami jest wypchany i prezentowany w Smithsonian.
Smithsonian Institute / Via si.edu
 


Najważniejsza misja: 4 października 1918 roku


Charles Whittlesey, prawnik z Nowego Jorku, wstąpił do armii i wyjechał do Europy, aby pomóc w walce Stanom Zjednoczonym. Został dowódcą batalionu w 77 Dywizji Piechoty, znanej jako Dywizja Wolności, ponieważ większość żołnierzy pochodziła z Nowego Jorku i nosiła na ramionach jasnobłękitną naszywkę ze Statuą Wolności.
 
Pamiętną datą jest 3 października 1918 roku. Wtedy to major Whittlesey i około 550 mężczyzn zostało uwięzionych. Zostali otoczeni przez wrogich Niemców w okolicy Verdun u boku wzgórza, przez co wielu żołnierzy zginęło, wielu też zostało rannych. Batalion nie posiadał sprawnej radiostacji, nie było więc możliwości przekazania informacji o swoim położeniu. Amerykańscy dowódcy nie wiedzieli, gdzie znajdują się żołnierze i zaczęli ostrzeliwać teren. To była straszna sytuacja, żołnierze ginęli ostrzeliwani przez własną armię! Według relacji drugiego dnia nie więcej niż 200 mężczyzn nadal żyło...
 
Major nie ustawał w wysiłkach, aby wysłać wiadomość do amerykańskiego dowództwa. Wysłał trzy gołębie z prośbą o pomoc, ale każdy z nich został zastrzelony. Pozostał ostatni, Cher Ami. Do kapsuły meldunkowej przymocowanej do nogi gołębia włożono desperacką wiadomość o treści:
 
„Znajdujemy się wzdłuż drogi równoległej 276,4. Nasza artyleria ostrzeliwuje naszą pozycję. Na boga – przestańcie”

alt

lettersofnote.com
 

Nie poddawał się, mimo straconego oka i nogi

alt
homeofheroes.com

Cher Ami wyruszył w drogę. Niestety został wypatrzony przez wroga, który go ostrzeliwał. Ranny spadł na ziemię. Jednak waleczny gołąb nie poddał się i ostatnimi siłami poderwał się do lotu i instynktownie leciał do koźlaka. Gdy dotarł na miejsce, wyczerpany padł plecami na ziemię cały umorusany własną krwią.
 
Swoją ostatnią misję przypłacił poważnym uszczerbkiem na zdrowiu: stracił oko, jedna noga wisiała na ścięgnach, klatka piersiowa postrzelona była śrutem, robiąc dziury na wielkości jednej czwartej. Mimo tych ran udało mu się pokonać odległość 25 mil w zaledwie 25 minut i uratować wielu ludzi!
 
Przy niemieckiej zasadzce prawdopodobnie 197 żołnierzy amerykańskich zostało zabitych, a 150 los nie jest znany (zginęli albo zostali wzięci do niewoli). Dzięki waleczności i walce do końca małego gołębia o imieniu Cher Ami 7 października 1918 roku udało się uratować 194 żołnierzy z batalionu Whittleseya.
 
Dodajmy, że gołąb przeżył, stracił tylko nogę, ale wrócił do sił pod czujnym okiem wykwalifikowanych ludzi. Mężczyźni z 77 Dywizji byli tak wdzięczni ptakowi za to, że ocalił ich i przyjaciół, że nawet wyrzeźbili dla niego drobną drewnianą nogę. Gdy ptak odzyskał pełnię sił, został przewieziony do Ameryki, a żegnał go osobiście dowódca armii Stanów Zjednoczonych, gen. John J. Pershing. W Ameryce został odznaczony najwyższymi honorami, pisano o nim w gazetach, stał się ulubieńcem dzieci i dorosłych, a żołnierze go podziwiali. Jego historia była żywa nadal w latach 20. i 30. XX wieku – gołąb Cher Ami był tak dobrze znany, jak wszyscy inni bohaterowie z czasów I wojny światowej.

13 kwietnia 1919 roku, zaledwie rok po legendarnej misji, Cher Ami odszedł, a jego ciało zostało spreparowane i trafiło do Instytutu Smithsona w Waszyngtonie, aby tam przypominać pokoleniom o swojej waleczności i pozostać na zawsze w naszej pamięci.
 

Cher Ami i zagubiony batalion

Gołąb Cher Ami doczekał się również książek i filmów ze swoim udziałem. Z książek wymienić należy „Finding the Lost Battalion: Beyond the Rumors, Myths and Legends of America's Famous WW1 Epic” autorstwa Roberta J. Laplandera. Wątek gołębia odnajdziemy w „Cher Ami!”, animacji z 2008 roku, oraz w filmie „Porywy serca”, w którym główny bohater odkrywa historię swojego dziadka związaną właśnie z tym gołębiem. Wspomnieć należy również „The Lost Batalion”, film opowiadający historię uwięzionego amerykańskiego batalionu. Gołąb jest również umieszczony na Pomniku Zagubionego Batalionu w Lesie Argońskim (Francja).

SKLEP DLA GOŁĘBI

BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO. ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

 

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych do celów marketingowych
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych na wskazany przeze mnie adres e-mail